O autorze
Z zamiłowania i powołania mama nastoletniej Córki. Z wykształcenia prawnik. Sercem oddana prawom dzieci i postrzeganiu przez nich świata. W duszy pobrzmiewa pisarka i dziennikarka. Prowadziła blog, publikowała artykuły w Studio Opinii.

Tata, to brzmi dumnie!

„Nie rób z tata wariata!”, powiedział Witold Gombrowicz, a współcześni ojcowie piszą na forach internetowych:
• Prawdziwy tata krytyk się nie boi.
• Prawdziwy tata niczemu się nie dziwi, a jak się dziwi, to dyskrecjonalnie.
• Z tatą możesz zrobić wszystko to, co z mamą, tylko weselej.
• Matka da ci pierwotną miłość, ale tylko dobry ojciec uczyni cię wolnym.
• Ojciec nie jest najpierw kimś, kto daje oparcie dziecku, ale tym, który wyzwala je z pokusy ciągłego opierania się na innych.
• Każdy może być ojcem, ale trzeba być kimś wyjątkowym, żeby być tatą.
• Kiedy nie miałem dzieci, miałem dwie koncepcje ich wychowania. Teraz mam dwoje dzieci i żadnej koncepcji.

O znaczeniu mamy w życiu dziecka możemy przeczytać wszędzie. O znaczeniu taty, rozpisuje się dzisiaj kolorowa prasa, poradniki psychologiczne czy książki edukacyjne. Ukazują się czasopisma, chociażby „Tato, to ja”, skierowane wprost do ojców, dla których wychowanie dziecka staje się wyzwaniem i któremu chcą sprostać. Czasy się zmieniają. Kobiety, potem matki oczekują od mężczyzn zaangażowania w rodzinę od okresu prenatalnego po współuczestnictwo w porodzie, opiekę nad noworodkiem, niemowlęciem czy przedszkolakiem. Ustawodawca wprowadził urlop przysługujący pracownikowi, który chce sprawować opiekę nad dzieckiem tzw. urlop tacierzyński. Pojęcie ojcostwa ewoluuje. Na blogach Mam czy stronach internetowych poświęconych macierzyństwu, czytamy m. in.:

„Mężczyźni mają taki sam biologiczny instynkt opiekuńczy jak kobiety – twierdzą naukowcy. I przekonują, by malutkie dzieci spędzały dużo czasu ze swoimi tatusiami.”

„To tata jest wzorem. Nie wiem, dlaczego? Ale tak jest. To dzięki niemu chłopiec może wyrosnąć na cudownego mężczyznę tj. takiego, który będzie aktywnie uczestniczył w wychowaniu swoich dzieci.”

„Wieczorne kąpiele są jednym z “rytuałów” najchętniej wykonywanych przez ojców. Tato wraca po pracy do domu, bawi się z dzieckiem i najczęściej zajmuje się również jego wieczorną pielęgnacją.”

„Relacja córki z ojcem rzutuje na wszystkie kategorie życia kobiety tj. życie zawodowe, seksualne, rodzinne.”

„Mężczyźni potrafią być równie dbający i delikatni, jak kobieta. Odgrywają bardzo istotną rolę w pielęgnacji i rozwoju, której wartości dodane zmieniają się wraz z wiekiem i rozwojem dziecka.”

„Zachwyt, pochwała, zwykły uśmiech ojców ma dla córek ogromne znaczenie. Pomaga im stać się wartościowymi kobietami. Kiedy tego zabraknie, gdy ojciec w czasie dojrzewania odsunie się od swojej córki, nie będzie nadal dawał jej ciepła i zdrowych relacji, których ona ciągle potrzebuje, zatrzyma się jej prawidłowy rozwój. Z trudem i brakami przejdzie w dorosłe życie.”


„Mały człowiek potrzebuje kogoś, na kim można polegać. Kogoś, kto ustali reguły oraz sprawi, że smyk będzie się czuł bezpieczny. Poza tym dziecko chce mieć obok siebie osobę, która objaśni mu świat. Jako tata zostajesz autorytetem, jesteś dla niego alfą i omegą.”

„W ostatnich latach obraz ojca, zaczyna mieć, w ogólnym zarysie rodziny bardziej rodzicielski wymiar. Ojciec to znający wyzwania współczesnej rodziny mężczyzna, który na równi z matką, uczestniczy w wychowywaniu i przygotowywaniu dziecka do samodzielnego życia.”

„Brak ojca w życiu chłopca to brak wzorca mężczyzny. Nawet najbardziej starająca się, kochająca i dbająca mama nie zastąpi taty. Może usiłować ze wszystkich sił kochać za dwoje i za dwoje dbać, ale tęsknota za tatą będzie.”

Wszyscy, pamiętamy z pewnością film „Pani Doubtfire”. Twórcy pokazali, jak bolesna potrafi być rozłąka dzieci z jednym z rodziców, a umniejszanie roli ojca w prawidłowym wychowaniu dzieci jest krzywdzące. Wzruszamy się widząc rewelacyjnego Robina Williamsa, który zatrudnia się jako gospodyni domowa swojej byłej żony, by spędzać czas ze swoimi dziećmi. Bez namysłu podejmuje tę pracę. Czego nie robi się z miłości do dzieci.

Nikt z domowników nie wie, kim jest naprawdę, bo pracuje w kobiecym przebraniu, jako pani Doubtfire. I chociaż jest to komedia, to bardzo porusza nas postawa taty i traktujemy ją poważnie. Empatycznie rozumiemy, co odczuwa główny bohater Daniel Hillard. Żona Miranda, w tej roli Sally Field, decyduje się na rozwód z mężem. Trójka dzieci zostaje z mamą. Dla Daniela to prawdziwy cios. Do tej pory nie zdawał sobie sprawy z konsekwencji rozpadu małżeństwa. Perspektywa spotykania ukochanych pociech raz w tygodniu, w dodatku w towarzystwie pani kurator, łamie mu ojcowskie serce i postanawia walczyć. Przedstawiona jest w filmie również swoista bezduszność wymiaru sprawiedliwości, gdzie dobro dziecka bywa pojęciem względnym.

Dostrzegamy niezwykłą determinację Daniela w dążeniu do wyznaczonego sobie celu, którym stają się częstsze spotkania z dziećmi i realny wpływ na ich wychowanie. Co ciekawe, żona Miranda dostrzega w końcu ogromne, rodzicielskie uczucia byłego męża i jego pozytywne zmiany. Stara się wewnętrznie oddzielić postawę męża od postawy ojca. „Pani Doubtfire” pokazuje wiele ważnych spraw związanych z rozwodem, ale i burzy pewne stereotypy, tak bardzo zakorzenione w świadomości kobiet czy wymiaru sprawiedliwości.

Dlaczego po rozwodzie czy rozstaniu, typ opiekuńczego taty ma nagle „zapomnieć” o ukochanym dziecku? Z czym borykają się współcześni, zaangażowani i odpowiedzialni ojcowie? Czy można wyłączyć uczucia do dziecka albo dziecka do rodzica?

Ojcowie, pokroju Pani Doubtfire przytaczają wiele problemów. Na pewno walczą z panującymi stereotypami, mówiącymi o ojcu jako rodzicu drugiej kategorii. Przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, coraz wyraźniej nie są dostosowane do zmieniającego się świata. Do tego pokutuje ogólna mentalność społeczeństwa, sędziów, psychologów sądowych czy kuratorów, że miejscem dziecka jest miejsce matki i tylko w około 5% przypadków sądy przyznają opiekę ojcom. Dotyczy to jednak sytuacji patologicznych w rodzinie bądź skrajnej nieodpowiedzialności czy choroby matki.

Sprawy o kontakty z dziećmi i ich egzekwowanie trwają bardzo długo, a przewlekłość spraw sądowych, skutkuje powolnym zatracaniem więzi emocjonalnej dziecka z tatą. Rola ojca częstokroć ograniczana jest do funkcji tzw. bankomatu. Tymczasem mężczyźni chcą na równych prawach wychowywać swoje pociechy. Czują się takimi samymi rodzicami jak mamy, z którymi dziećmi zostają. Boli ich kontakt ograniczany np. do dwóch wizyt w miesiącu albo wyliczany przez matki, co do sekundy

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak coraz częściej, obejmuje honorowym patronatem wiele kampanii społecznych mających zwrócić uwagę dorosłych na prawa dziecka np. dotyczące „Równego traktowania”. Informuje, że ponad połowa interwencji RPD to sprawy około rozwodowe, a każde dziecko ma prawo do dobrej więzi z obojgiem rodziców. Niszcząc tę więź, niszczysz dziecko.

To prawda. Za każdym razem, mając styczność medialną, zawodową lub prywatną ze sprawami ojców i matek, zastanawiam się, czy my dorośli pytamy dzieci bądź nastolatków, jakie mają zdanie na ten temat? Co myślą, kiedy rodzice się rozwodzą, rozstają czy są w separacji? Co czują, kiedy dzieje im się krzywda? W ich rozumieniu, krzywdą będzie zachowanie, zaniechanie czy sytuacje, które dorosły niejednokrotnie krzywdą by nie nazwał. Świat dziecka jest zupełnie inną przestrzenią postrzegania rzeczywistości i odczuwania emocji. Szczególnie, jeśli dotyczą one spraw związanych z rodziną. Warto dla dobra dziecka, czasami do tego ich świata wejść, rozejrzeć się uważnie, usiąść i posłuchać. A może tatom, takim jak Daniel dać szansę, jaką dała Sally Field Robinowi Williams?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...